Witam
Mam pewien problem ze swoim zbiornikiem.
Po pierwsze - zbiornik jest młody. Rybki pływają w nim od ok. miesiąca. przed wpuszczeniem ryb zbiornik stał ok. 2 tygodnie.
Krótko po wpuszczeniu rybek na korzeniu pojawiło się coś w rodzaju śluzu, woda była lekko "mleczna". Przeczekałam. Po ok tygodniu zaczęły pojawiać się glony - najpierw miało to postać zielonego nalotu na korzeniu, roślinach i dekoracjach. Potem wyrosły z tego długie zielone nitki. Jak już akwarium się zazieleniło, zaczęły pojawiać się brązowe plamki. Wszystko starałam się oczyścić - zarażone liście roślin wycięłam, szyby "przeleciałam" czyścikiem. Korzeń wyjęłam i umyłam (w wodzie z akwarium) szczotką. Niestety niewiele to dało. W ciągu dwóch dni glony bardzo ostro zaatakowały. Rybki zaczęły pływać przy powierzchni, były w kiepskiej kondycji. No i do akwarium poszła chemia (niestety nie pamiętam nazwy środka). Zaciemniłam też zbiornik na 4 doby. Po odkryciu zbiornika wyczyściłam filtr (gąbki, bez filtra biologicznego), podmieniłam ok. 10-15% wody.
Po tych wszystkich zabiegach, na skałkach i tle pozostały brązowe plamki. Są dość szorstkie i ciężkie do usunięcia. Przypuszczam, że mogą to być pozostałości po okrzemkach.
I niestety akwarium ponownie zaczyna porastać na zielono (zielenice?).
Zamieszczem zdjęcia tego co zostało po zaciemnieniu zbiornika z prośbą o pomoc w identyfikacji "niechcianych gości". Jeśli macie jakieś pomysły co z tym dalej robić - proszę o radę.
A rybki czują się dobrze 
Jeszcze kilka informacji o zbiorniku:
Akwarium: 75l z filtrem wewnętrznym Bluwave05 (350l/h), oświetlenie 2X15W, podłoże - żwir średniej grubości.
Dekoracje: 2 skałki (chyba jakiś piaskowiec), korzeń wyjęty z innego akwarium (i tu chyba popełniłam błąd
- przed włożeniem do swojego zbiornika nie wyczyściłam ani nie wygotowałam w solance)
Roślinki: kryptokoryny - 2 gatunki, anubias
Żywy inwentarz: 8 x neon Innesa, 5 x razbora klinowa, 5 x razbora Hengela, 2x gubik, 2 x brzanka wysmukła, 2 x otocinclus, 2 x kirysek sterby, 4 x krewetki japonica. Wiem, że obsada będzie wkrótce do poprawy, ale rybki wybierało dziecko i nie było mowy o mniejszej ilości